niedziela, 24 stycznia 2010

Plus GSM vs. uparty klient, czyli jak negocjować warunki umowy

Najlepsza sieć komórkowa to ta w której płacimy rachunki - tak wynika z zachowania klientów, którzy zadziwiająco rzadko decydują się na zmianę operatora. Okazuje się jednak, że warto się zorientować co oferuje konkurencja. Choćby po to, aby zdobyć przewagę negocjacyjną podczas przedłużania umowy.


Zasada jest prosta - im bliżej końca umowy tym operator będzie bardziej skłonny do ustępstw. A jeśli jeszcze postraszyć go odejściem do innej sieci wymachując w salonie wypowiedzeniem umowy, wówczas gotowi są wznieść się na wyżyny. Tak, niestety, wygląda w naszym pięknym kraju praktyka przedłużania umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych (i nie tylko zresztą). Mój przykład potraktujcie zatem jako wskazówkę.
Zobacz też:
Po pierwsze: olej Pana na infolinii
Dwuletni okres umowy kończył się w styczniu 2010 r. Pierwszy telefon od handlowca z Plus GSM dostałem w okolicach października. Człowiek ten zaoferował mi abonament podobny do tego, z którego obecnie korzystałem. Mogłem też skorzystać z usługi Wybrany Numer. Szybko się jednak okazało, że Wybrany Numer to nie to samo co Darmowy Numer, a "nowe" abonamenty mają w Plusie mniej korzystne przeliczniki minuty/sms niż "stare".

Jeszcze gorzej było z telefonami. Oferta Plusa dostępna na ich stronie internetowej to jeden wielki żal.pl. A ja chcę dostać fajny aparacik, skoro mam płacić przez dwa lata abonament, który nota bene jest dla mnie średnio korzystny. Problem w tym, że po dwóch latach, jakie minęły od poprzedniego przedłużania umowy, Plus GSM (jak zresztą każdy polski operator) przespał skok technologiczny na rynku telekomunikacyjnym. Za telefon z Wi-Fi liczą sobie jak za zboże; z nawigacją GPS jest nieco lepiej, ale to wciąż nie są korzystne stawki. Usłyszawszy jakie mam wymagania co do nowego aparatu telefonicznego, człowiek z Plusa użył argumentu najgorszego z możliwych: "jak się chce coś porządnego to trzeba za to zapłacić". Panu Handlowcowi kazałem więc spadać na drzewo.

Po drugie: najważniejsza jest logika
Droga telefoniczna była zatem dla mnie spalona. Nie widziałem już możliwości negocjowania z warszawskim przedstawicielem firmy, bo obawiałem się kolejnego wkurwa w przypadku natrafienia na podobnego, jak poprzedni Pan Handlowiec, buraka. Jakoś na początku grudnia poszedłem więc do zwykłego salonu Plus GSM. I to już była komedia. Pani nie potrafiła mi przedstawić żadnej konkretnej oferty, mieszała się w zeznaniach, a na koniec stwierdziła, że nie ma aktualnie na stanie żadnego telefonu, który by spełniał moje wymagania. A jak już w końcu rzuciła na stół jakąś ofertę, to była ona znacznie gorsza od tej, którą dostałem przez telefon ponad miesiąc wcześniej! Dramat. Plus powinien bardziej uważnie rozdawać licencje przedstawicielom handlowym. Albo im przynajmniej jakieś regularne szkolenia robić...

Po trzecie: sprawdź co u konkurencji
Nie ma nic gorszego niż niekompetentny przedstawiciel handlowy. Trzy minuty i już wiem, że nic u niego nie załatwię, że zmarnuję czas i spieprzę sobie humor. A wkurzony klient działa odruchowo. Co też i ja uczyniłem: po wyjściu z salonu Plusa udałem się prosto do konkurencji. Na pierwszy ogień poszedł Play. Dwa razy więcej minut i dwa razy niższy abonament przez pierwsze pół roku. Słowem Play rozłożył Plusa na łopatki przy pierwszym podejściu. Wtedy po raz pierwszy powiedziałem sobie, że zmieniam operatora w połowie stycznia, kiedy moja umowa z Plusem wygaśnie. Co nie znaczy, że Plus nie dostał ode mnie kolejnej szansy.

Po czwarte: postaw sprawę na ostrzu noża
W Nowym Roku pojawiłem się w autoryzowanym wrocławskim salonie Plus GSM uzbrojony w pisemne wypowiedzenie umowy. Po krótkim streszczeniu mojej sytuacji i przebiegu dotychczasowych negocjacji z operatorem zażądałem od handlowca konkretu: Taryfa Syberyjska 55, Wybrany Numer i Sony Ericsson W715 w rozsądnej cenie. I nie inaczej. Dwa pierwsze warunki to byłby pikuś nawet dla tego debilnego handlowca na infolinii. Gorzej z telefonem. 149 zł - taka była pierwsza propozycja cenowa. Bardzo ciekawa, szczególnie w kontekście propozycji październikowej, kiedy ten sam model oferowano mi za 119 zł!

Zaproponowałem handlowcowi, aby jeszcze raz przemyślał swoją propozycję. Ten pochylił się nad klawiaturą i... w cudowny sposób ze 149 zł zszedł z ceną do symbolicznej złotówki. - Trzeba było tak od razu - pomyślałem. Okazało się jednak, że tego modelu od ponad dwóch tygodni nie ma w magazynach Plusa. Firma sprzedaje i reklamuje towar, którego nie ma. Handlowiec wyczuł moją irytację i zaproponował, że zarezerwuje mi egzemplarz W715 i zadzwoni do mnie jak tylko przyjadą do Polski z fabryki.

Po piąte: wal do kierownika
No i zadzwonił - kilka dni po wygaśnięciu dwuletniej umowy z operatorem. Uradowany wpadam do salonu, obsługa bez kolejki, telefon już czeka w pudełeczku, umowa gotowa do podpisu. Wszystko pięknie, klient jest zadowolony. Jest tylko jeden szkopuł. W czasie mojego oczekiwania na telefon Plus GSM zmienił cenniki telefonów. I W715 kosztowałby mnie teraz już nie złotówkę, tylko... 109 zł! A to już jawne robienie sobie jaj z klienta.

Z powyższej sytuacji widziałem tylko dwa wyjścia: rozwiązanie umowy albo wizyta u kierownika wrocławskiego salonu. Okazało się, że aby skorzystać z opcji nr 2 niezbędna jest opcja nr 1. Tak też zrobiłem. Kierownik zjawił się zanim handlowiec zdążył wydrukować formularz rozwiązania umowy. Dwuminutowa rozmowa i wracamy do symbolicznej złotówki za telefon. Czyli jednak się da, wszystko dla Szanownego Pana Klienta. Miło, grzecznie i merytorycznie wyjaśniliśmy sobie z Panem kwestię nielogicznego marketingu operatora.

Morał: nie można było tak od początku?
Okazuje się, że nawet u największego polskiego operatora sieci GSM można wynegocjować korzystną umowę. Klient nie musi być traktowany przedmiotowo i ma coś do powiedzenie w negocjacjach. Ale jest jeden warunek: trzeba być upierdliwym i upartym. Bez tego pozostałbym pewnie przy słowach Pana z warszafki, który odkrywczo twierdził, że porządne rzeczy kosztują więcej pieniędzy. To on był bezpośrednim sprawcą tego, że zdecydowałem się całą tą batalię z Plusem i postanowiłem wygrzebać im z tyłków porządny telefon w niskiej cenie.

Dlatego przedłużanie umów proponuję Wam potraktować jako ćwiczenie z asertywności i technik negocjacyjnych. Konkurencja na rynku jest na tyle duża, że każdy klient powinien być traktowany z należytym szacunkiem. Plus doskonale wie, że rezygnacja jednego abonenta to kilku innych, którzy przestaną wierzyć w operatora. Marketing szeptany działa: przecież zaraz rozpowiem wszystkim krewnym i znajomym królika, jaki to Plus niedobry, a, dajmy na to, Play fajowy. Dlatego w negocjacjach trzeba to umiejętnie wykorzystać; idźcie na całość i nie stawiajcie się w pozycji typowego polskiego petenta, który czeka na wyrok Pana Urzędnika. Bo to już nie te czasy.
 
MemoryFive

Copyright @MemoryFive. Skontaktuj się z autorem drogą mailową

19 komentarzy:

  1. Jakbym widział swoją sytuację. Tyle, że ja najwięcej utargowałem przez sieć składając wypowiedzenie umowy w salonie. A dokładnie zaraz po tym jak dojechałem do domu dostałem sms z komunikatem proszę o pilny kontakt i od razu pytanie dlaczego rezygnuje. Wszystkie wcześniejsze negocjacje które były bez rezultatu straciły na ważności bo okazuje się, że można. Niestety tylko na jeden telefon, a fakt, że mam dwa i chce wziąć trzeci nie ma znaczenia. W gwoli wyjaśnienia jeden miałem abonament, drugi mix. Teraz chce 3 numery w abonamentach po 55. Niestety fajna oferta tylko na tel z abonamentu nowe umowy (bo przeniesienie z mix na abonament to też jak nowa) już oferta nie obejmuje więc mogę liczyć tylko na to co jest w broszurce i co mi nie odpowiada. Jestem zdesperowany aby zmienić operatora bo za dużo czasu i nerwów straciłem na plus. Ze mną odejdzie oprócz moich 2+1 telefonów rodzina, czyli praktycznie same kobiety które liczą się z moim zdaniem co do spraw technicznych również w kwestii telefonów i operatorów. A bój o co? W jednej taryfie co odpowiadają mi warunki nie można WYKUPIĆ darmowego numeru. W taryfie w której mogę wykupić darmowy numer jest stanowczo za mało minut do wszystkich sieci. darmowe minuty to nie telefon za który operator musi zapłacić i na nim zarobić tylko rzecz niematerialna na której nie traci, tj wykonana usługa jak ktoś nie zapłaci to tylko czas i zdrowie tracimy. No może nie dokładnie bo obsługa techniczna, pracownicy, infrastruktura itd. Tak czy inaczej skoro inny opeator może tyle dać to również i plus a głupie parę minut stracić chyba bardziej się opłaca niż strata co najmniej kilku numerów w sieci i zła opinia w "poczcie pantoflowej', ale cóż, za jakiś czas gdy klientów będzie mniej, może lepiej się postarają....tyle, że zaufanie ciężej odzyskać niż stracić. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. No ja się właśnie przymierzam do małej batalii ;)

    Osobiście mam 3 aktywacje w plusie. 2x mix i 1x iplus. Jeden mix - żony, został przedłużony w maju ( miala umowe 36x50zł i przedłużyła tak samo, co prawda nie rozumiem sensowności umowy na 3 lata, ale tak chciała - wzięła gównianą avilę za złotówkę) i to jest aktywacja najspokojniej wykożystywana - 1 doładowanie w miesiącu, zgodnie z umową, sporadycznie raz na kilka miesięcy dodatkowo 5-10pln.

    Ale zbliżają się do przedłużenia 2 pozostałe aktywacje.

    1. iplus, kończy mi się umowa za 2 miesiące, mam w wariancie 110pln z marnymi 8gm/m-c. Ale rachunki mam wieksze, policzylem, że średnio około 170pln, bo wykozystuje na dodatkowe uslugi. Chcieliśmy dla żony przedłużyć z netbookiem - zaproponowano mi "rewelacyjnego" acera, wartego 1900pln za jedyne 79pln jezeli przedluze na 24 miesiace z abonamentem w tej samej wysokości. pytałem jeszcze o reklamowaną na stronie plusa opcję iplus w telefonie za darmo ale odpowiedziano mi, ze to dotyczy tylko abonamentu (a w regulaminie napisali, że dowolnej taryfy głosowej, co bardzo zdziwiło ludzi w salonie)

    ALE - to jest spory abonament, a ten cały komputerek kosztuje w sklepie koło 800pln...więc nie dam za niego plusowi więcej, niż złotówkę. No i chcę biały...i co prawda taki w ofercie jest, ale na stanie nie mają :/

    2. mixplus...kończy mi się umowa 24x50...kończy się, bo jestem dobrym klientem - mam czas do 28marca a zostało mi jedno doładowanie do końca umowy...do tego dużo po drodze doładowań mniejszych (z palcem w nosie uzbierałoby się z tych doładowań po 10 i 20 pln dodtkowe 8x50)...no i podpisujac umowe nie wydziwialem i wzialem nokie 5220, bo zalezalo mi wtedy tylko na gniezdzie mini jack 3,5mm. Zaproponowano mi wspomniana wyzej avile za 1pln, rownie kiepskiego LG bali za 19pln, albo htc smart, ale za 199pln... a ja pytałem o 2 inne telefony... LG swift - nie mają w ogóle, ok, rozumiem... i samsung galaxy - ale ten jest tylko w abonamencie...

    ALE - jeżeli przeniosę się do play, to bez problemu dadzą mi galaxy za złotówkę w mixie (w normalnej ofercie jest droższy, ale w abonamencie maja przy 59pln za zlotowke i jezeli oleje plusa i pojde do nich to w mixie tez mi tak dadzą...oczywiście wtedy wszystkie 3 telefony przejdą do play...a w praktyce w ciągu roku będzie to licząc tylko najbliższą rodzinę z 10-12 aktywacji.


    całkiem miła pani w salonie poradziła mi jednak, abym zadzwonił do BOK i poprosił o ofertę indywidualną (tłumaczyła, że w salonie /a właściwie w sklepie firmowym/ nie mogą zmienić tego co wyświetla im system ale w centrali w BOK mogę negocjować) i używając tych samych argumentów powalczyć.

    Mam nadzieję, że przy przedłużaniu 2 umów, z których wywiązuję się przedterminowo i z nawiązką, będzie zależało operatorowi na skomponowaniu oferty, która mnie zadowoli ;)

    Trzymajcie kciuki....jak będę po rozmowach dam znać jak poszło ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem własnie przed podobnym "problemem". tez plus i opcjonalnie wspomniany Play. Tym razem się nie dam i E52 chce w przystępnej dla mnie cenie.Inaczej...to się zobaczy:) pozdro na autora tej jakże fajnej instrukcji radzenia sobie z Plusem:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja mam pytanie 01.10.2010 podpisałam nową umowę przechodząc z mix plusa do plusa teraz jednak chciałabym powrócić do mixsa bo okazało się że nie jest tak kolorowo jak mówili za kiażde smsy trzeba płacić i wogóle czy orientujecie się czy bez kary umownej mogę przejść dzięki

    OdpowiedzUsuń
  5. To ja dodam swoje 5 groszy.
    Posiadam Iplus od około 2005 roku. Wtedy jeszcze wziąłem go za 60 złotych/msc. Po 2 latach bez brania nowego modemu zaproponowano mi warunki 30zł/msc. Zgodziłem się podpisałem umowe na 12/msc. I tak jeszcze jeden raz. Stwierdziłem że konkurencja ma lepszą ofertę i złożyłem wypowiedzenie umowy. Między czasie było sporo telefonów z jakimiś tam propozycjami, ale najbardziej zależało mi na niskim abonamencie. Mniej jak 30zł nikt nieoferował. Na 2 dni przed rozwiązaniem umowy zadzwoniła osoba z plusa i zaoferowała ofertę za 19,50zł !!! Osoba ta rozmawiając z moją żoną polecała jej że na allegro jest taki a taki to modem który będzie działał z tą kartą itd. Wniosek jaki? Jak się ma trochę czasu to zawsze można rozwiązać umowę, wtedy będą najlepsze warunki - trzeba jednak pamiętać żeby pilnować terminów bo czasami może nikt niezadzwoni ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. haha, jak dobrze że tu trafiłem. Nr w plusie mam od ok 12 lat, przedłużany cyklicznie. Jako stary klient liczę na coś więcej, niż standard jaki dostaje ktokolwiek, kto przyjdzie z ulicy. zoabczymy. 2 lata cyrografu znowu minęło, dzisiaj drukuję wypowiedzenie i idę do salonu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam ja również również jestem zadowolony , że tutaj trafilem :) Mam nr w Plusie od ok 12 lat przedlużany cyklicznie , ale niestety jako stary klient mam gorsze warunki od osoby która przychodzi z ulicy.Zadzwonilem do BOK i bardzo mila Pani pinformowala mnie , że mojea umowa dobiegla końca w polowie 2010r , ja niestety ze wzgledu na brak czasu i mnóstwo obowiązków przeoczylem to a Plus nie poinformowal mnie o tym. Moja żona przeszla do Play i sie ze mnie śmieje jakie warunki mam w Plusie :). Dzis drukuje wypowiedzenie i ruszam walczyć albo o dużo lepsze warunki lub zmiana operatora

    OdpowiedzUsuń
  8. 16.09.2011 wysłałem faksem do Plusa rezygnację z usługi iPlus /iplus 60 4GB dodatkowo bezpłatny czasopobieracz/
    Bardzo szybko zadzwoniła do mnie miła Pani namawiając abym zrezygnował z rozwiązania umowy, zaproponowała taryfę specjalną: 1GB za 20zł. Zgodziłem się. Aby zrezygnować z wypowiedzenia oraz zgodzić się na nową taryfę miałem wysłać dwa sms-y: jeden ze słowem „WYCOFUJE” drugi ze słowem TAK. Ochoczo wysłałem obydwa sms-y. Jakież było moje rozczarowanie gdy okazało się, że moja rezygnacja została cofnięta ale zmiana taryfy nie nastąpiła i ponownie płacę rachunek w wysokości 60zł. Naiwnie pomyślałem , że może coś pokręciłem. 25 .11. 20011 zadzwoniłem do konsultanta, opowiedziałem historię, konsultant potwierdził wysłanie przeze mnie sms-ów i brak zmiany taryfy. „Być może ten drugi sms wysłany był za wcześnie”. Wobec tego ponawiam procedurę. Z innego nr rozmawiam z konsultantem a z właściwego wysyłam wymagane sms-y. Konsultant potwierdza prawidłowość wykonania czynności. Przychodzi do mnie sms mówiący że taryfa 60 została zamieniona na taryfę 60!!. Ja reklamuję zamianę taryfy, miała być zmiana z 60 na „20” a nie ponownie na 60. Konsultant twierdzi, że taryfa teraz będzie ograniczona ale nazywa się tak samo bo to taryfa specjalna tylko dla tych klientów, których Firma próbuje zatrzymać. I nie uwierzycie Państwo. Taryfa rzeczywiście okazała się specjalna. Przychodzą rachunki na 60zł. za to transfer jest ograniczony do 1G !!!!! Dzisiaj /6.02.2012/ potwierdziła to konsultantka. 4.12.2011 ponownie faksem wysłałem rezygnację. Tym razem rezygnacja nie została przyjęta. Dlaczego? Dostałem w tej sprawie pismo od Plusa – gdyż dopiero wypowiedzenie w formie pisemnej nabiera mocy prawnej. Oczywiście w takiej sytuacji wysłałem również wypowiedzenie pocztą. Tyle, że jakoś pierwsze wypowiedzenie wysłane faksem zostało uznane. Czuję się oszukany przez Plusa przed czy wszystkich czytających ostrzegam. Pozdrawiam Jerzy

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaiste ciekawa sytuacja. Mnie w sieci Plus nikt nie zatrzymywał jak chciałem przejść do konkurencji. Na moje warunki konsultant w salonie stwierdził, że są niemożliwe do zrealizowania. Padły też słowa, że "długość stażu u operatora nie ma znaczenia i że to dla nich nie jest argument". Zatem wręczyłem im formularz przeniesienia numeru i na tym skończyła się rozmowa.

    OdpowiedzUsuń
  10. JESTEŚCIE ŚMIESZNI MÓWIĄC O TARGOWANIU SIĘ. TARGUJECIE SIĘ O COŚ CO WAM SIĘ NALEŻY? HAHAHA! :d SAMA PRACUJE W JEDNEJ Z SIECI GSM. POWIEM WAM ZE ZAWSZE JEST TAKIE COŚ JAK REGULAMIN PROMOCJI. ZAPOZNAJCIE SIĘ Z NIM ZANIM COKOLWIEK BĘDZIECIE KUPOWAC. WSZYSTKO WY- KLIENCI MACIE ZA GROSZE A MY- SPRZEDAWCY WAS ROBIMY W BALONA. NIE EKSCYTUJCIE SIĘ TAK, ZE UDAŁO WAM SIĘ KUPIC TELEFON ZA ZŁOTÓWKE, KIEDY ON PO PROSTU ZA TYLE JEST DOSTĘPNY I KONIEC.

    OdpowiedzUsuń
  11. Artykuł stary. ale aktualny! Poza tym dyskusja trwa, więc się dopiszę.
    Jeśli chcesz coś wynegocjować to należy pominąć wszystkie wymienione w artykule! Dlaczego? Aby oszczędzić sobie nerwów. Aby to wiedzieć przeszedłem podobną drogę co autor ale w 2008 r. - negocjowałem samsunga omnie, za którego chcieli wtedy chyba 900 PLN. Dostałem go w dobrej cenie ale w kiepskiej ofercie - syberyjskie 75. Całe szczęście udało się zmniejszyć abo jak zmieniali regulamin w 2009. :)
    Potem już wiedziałem co trzeba robić - nie tylko z Plusem ale i z enką i innymi oferującymi terminowe kontrakty!
    Reasumując. Nie należy w ogóle rozmawiać ani z infolinią (ewentualnie gdy dzwonią powiedzieć że oferta jest do bani i grzecznie podziękować) W salonie tym bardziej nie należy negocjować-nawet z kierownikiem.
    Grożenie wypowiedzeniem to też słaby pomysł. To nikogo nie obchodzi!!! Mogą Wam zaproponować ściśle określoną ofertę niezależnie od tego co mówicie, owszem jakieś niby dodatkowe 15 minut mają w rękawie;)

    Więc co zrobić należy ? Wysłać pismo "z zachowaniem okresu wypowiedzenia przewidzianego umową wypowiadam umowę"
    Uwierzcie, że działa. Rozmawia z Wami dział utrzymania klienta czyli taka lepsza infolinia. I dopiero z nimi można podjąć negocjacje. np. dot. ceny telefonu itp. Ale potrzebne jest pismo!!! wypowiedzenie fizycznie złożone!Nie straszenie i machanie nim! Również po wysłaniu wypowiedzenia nie należy przyjmować 1 złożonej oferty pozostania a jedynie nakreślić czym jesteśmy zainteresowani.
    W przeciwnym razie jest jak mówi Koleżanka wyżej :) Robią Was w balona i dają iluzję negocjacji.

    OdpowiedzUsuń
  12. Siemka

    Wczoraj złożyłem pismo o przeniesienie numeru do Orange. I czekam na plusa, 3 miechy prosiłem o Samsunga galaxy note w dobrej cenie a oni twardo nie wiec przeszedłem do czynów.

    Taryfa bez limitu z internetem 2,5G 159 zł
    Telefon po negocjacjach zaoferowali mi za 600 zł

    Mój plan to Abonament za max 100 zł
    Telefon za 1 zł :) może się uda :)

    Jak już będę po tym całym cyrku napiszę wam jakie dostałem warunki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Każdy ma prawo negocjować warunki umowy. W zasadzie zawsze da się coś ugrać. Jednak mało kto wie o tym, więc mało kto to robi.

    http://grosikdogrosza.blogspot.com/2011/12/abonamenty.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Negocjacje się zakończyły...

    Plus ugioł się i juz jutro dostane Note za 84,5 zł.

    W marcu wymyśliłem sobie że chce mieć smartfona wiec potestowałem kilka i samsung galaxy note przypadł mi najbardziej do gustu. Poszedłem do salonu a tam usłyszałem 899 zł... przy abonamencie za 129 + 10 zł pakiet internetu + 7 zł za stacjonarne. Więc zacząłem szukać...

    Wysłałem maila do plusa, że chce odejść i żeby przedstawili mi warunki, na jakich można przenieść od nich numer. Zadzwonił do mnie wyjątkowo nie miły Pan z pytaniem, dlaczego chce odejść i zaproponował go za 609 zł a z abonamentem nic nie zrobimy. Wiec poszedłem do salonu tam bardzo miła Pani Kasia powiedziała, że napisze maila i coś może wymyślimy. Po 1,5 tygodniu zaproponowała mi dokładnie tyle samo 609 zł brutto. Wnerwiony czekałem do czerwca i pomimo zbliżającego końca umowy nikt nie dzwonił. Wiec poszedłem do salonu orange i podpisałem papiery związane z przeniesieniem numeru, ale z zachowaniem okresu wypowiedzenia i nie podpisywałem z nimi żadnej umowy, można ją było podpisać nawet dzień przed planowanym przeniesieniem.
    Po 2 tygodniach dostałem pismo, że PLUS potwierdza możliwość zmiany operatora, ale zaprasza mnie do kontaktu z numerem 2601 w celu sprawdzenia oferty specjalnej. Podpisał sie Młodszy specjalista ds. utrzymania klienta.
    Zadzwoniłem i połączono mnie z działem utrzymania klienta (numer to 2699 jak dobrze pamiętam) Pan Marcin tym razem miły i sympatyczny. Spytał mnie, czego oczekuje żeby zostać z nimi. Target był prosty oferta bez limitu za 129 zł z pakietem internetowym 2,5 GB + w tym stacjonarne i telefon za 1 zł.
    Oczywiście Pan dał mi pierwszą propozycje telefon za 400 zł, stacjonarne płatne po 3 miesiącach i internet w pakiecie + 10 zł. Odrzuciłem tą propozycje śmiejąc się, że chyba sobie żartuje, ale Pan sie nie zraził i powiedział, że musi napisać maila i oddzwoni do mnie za 2-3 dni.

    Zadzwonił na drugi dzień. Z propozycją 129 z internetem stacjonarne 7 zł i telefon za 184,5 zł brutto. Ale ja nie ustępowałem i powiedziałem, że nie będę płacił 7 złotych za stacjonarne i ma to być w abonamencie a telefon ma być za 84,5. Pana zatkało... i powiedział, że nie ma takiej możliwości, na to ja mu powiedziałem żeby puścił mi muzyczkę i niech się skontaktuje z osobą władną, która będzie miała taką możliwość!

    Po 5 min wrócił do mnie i z drżeniem w głosie potwierdził moje warunki.
    Abonament 129 zł z internetem i stacjonarnymi
    Samsung Galaxy Note za 84,5 zł brutto
    Umowa na dwa lata.

    I okazuje się, że można... Tylko musiałem się męczyć z nimi od kwietnia do lipca...
    Moja rada jest prosta kończy wam się umowa to Mirusiem do konkurencji i nie przyjmować pierwszej a nawet drugiej propozycji. Ustalić sobie swój target i dążyć do niego!!! Pozdrawiam wszystkich walczących ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szacun dla kolegii, Plus Jest wkurzający na początek daje zawsze oferte dla frajerów. I 80% ludzi to łyka.

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam. Ja również postanowiłem przedłużyć umowe w Plus'ie niestety na tym tzw. numerze utrzymania klienta mi odmówiono... Interesował mnie samsung galaxy s3 za rozsądną cenę. Mam na siebie 2 numery prywatnie i płace za jeden około 210-250 zł w abonamencie 89 zł z netem. Mówiłem że chce porównywalny abonament bo i koszty i tak mi nie przeszkadzają...poprostu uznałem że lojalnemu klientowi należy się telefon za rozsądną cene. Zaproponowali mi galaxy s3 za około 1000 zł w abonamencie za około 180 zł z tym że na stronie plusa on jest za 1 zł!!! W takich abonamentach...szlag mnie trafił...poszedłem do salonu złożyłem wypowiedzenie które mi mija w połowie grudnia...nie dzwonią...może i dobrze...pod koniec listopada złożyłem dyspozycje w Play o przeniesienie numeru... Najlepsze jest to że mam Samsunga Wave s8500 i kilkaset minut a proponowano mi podpisanie umowy na warunkach gorszych niż podpisywałem 2 lata temu....paranoja. Przechodze na Play na karte a po nowym roku zdecyduje się na jakiś abonament. Nigdy więcej Plus'a ! Poza tym na infolini niemiła obsługa a pani sama zasugerował że jak mi nie pasuje to abym przeszedł sobie do Play'a !! Brak słów...jeszcze dwa tyg w tym łajnie...lepiej niech nie dzwonią...mam ich serdecznie dosyć. Czasy petentów i obsługa jak za PRL'u=Plus Gsm.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja 2 lata temu również złożyłam wypowiedzenie w Plusie, gdyż chciałam Samsunga Galaxy S w dobrej cenie, przy abonamencie 59,90, a oni oferowali mi go za 1200zł. Zdenerwowałam się i złożyłam wypowiedzenie umowy. Na drugi dzień zadzwoniła do mnie pani z Plusa oferując ten telefon za 960 zł, więc ją wyśmiałam. Poprosiła mnie o chwilę cierpliwości i po chwili miałam ten telefon za 249zł:) Więc się dało. Teraz znowu złożyłam wypowiedzenie umowy i mam zamiar powalczyć o Samsunga Galaxy S III. Trzymajcie kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja historia bardzo podobna do waszej, ale PLUS dziś doprowadził mnie do skrajnych nerwów, bo zrobili ze mnie debila.
    Za miesiąc kończy mi sie umowa na telefon firmowy. Dzwonią już do mnie od 4 mc o przedłużenie umowy. 16.01 zadzwonił Pan i zaproponował mi 123 zł abonamentu, 1500 minut do wszystkich i darmowe do plusa z telefonem NOTE 2 za kwotę 302 zł. Zgodziłam się, ale pojawił się problem z dostępnym kolorem. Ale Pan miło powiedział, że załatwi biały, podsumowaliśmy warunki umowy i mam czekać na telefon na kiedy uda mu się załatwić telefon. Zadzwonił dziś i mi oznajmił ze zmienił się cennik i za note 2 mam zapłacić 750 zł. Ale 5 dni temu było do zapłacenia tylko 302.

    W tym momencie zostało złamane prawo konsumenckie, ponieważ zgodziłam się na tamte warunki, pan powiedział o podsumowaniu warunków umowy i tylko czas oczekiwania. Jutro idę do plusa i powiem co myślę a jeśli nie to będziemy się pismowac z federacja konsumentów. facet powiedział mi ze tamta oferta to była luźna rozmowa ale podpisu nie było. Po 14 latach w plusie usłyszałam coś takiego...

    JUTRO IDĘ !!!

    OdpowiedzUsuń
  19. No to i ja odpowiem i dam wskazówkę jak rozmawiać z konsultantem, bo u niego najwięcej wynegocjujesz. A więc miesiąc przed zakończeniem umowy lub 2 miesiące należy zadzwonić na infolinię i zapytać konsultanta czy można i gdzie należy złożyć wypowiedzenie umowy. I wtedy konsultant przełącza do odpowiedniego działu i tam miły Pan/Pani zaczyna zadawać pytania co jest powodem rezygnacji. I wtedy zaczyna się zabawa. Tylko pamiętajcie, musicie wiedzieć co chcecie negocjować. Czy telefon, czy minuty czy internet, czy o wszystko naraz. To jest bardzo ważne. A najlepiej wymyślcie sobie ofertę z "kosmosu" i przedstawcie Panu/Pani jakie warunki nowy operator zaproponował Państwu. Jak przedstawiłem taką za 69 zł brutto 500 minut, 6 pierwszych miesięcy abonament za darmo i telefon Sony Xperia P, T lub Samsung Galaxy SIII za 300 zł.W wielu przypadkach konsultant woli dać ciekawszy abonament niż zejść z ceny telefonu. Pan konsultant przedstawił mi taką ofertę: 59 zł brutto, 800 minut, Sony Xperia P za 299 zł, umowa 24 miesiace. Nie podjęłem decyzji poprosiłem o telefon i mam zamiar dalej negocjować.

    OdpowiedzUsuń

 
seo teksty