Posty

Wyświetlam posty z etykietą public relations

Kryzys, czyli blogerze, ty idioto

Pokora, czyli dziwka ta

W pogoni za kciukiem, czyli marketing na fejsbuku

Fani na kilogramy, czyli społeczność za wszelką cenę

"Władcy marionetek", czyli rzecz o słabości dziennikarstwa

Kultura z Internetu, czyli organów ścigania walka z wiatrakami

Plus GSM vs. uparty klient, czyli jak negocjować warunki umowy

Zabójczy promień z kosmosu - smsowy kryzys w Ghanie

Reklama, która chciała być sztuką

Być albo nie być, czyli social media w polskich firmach

Śniegu czar, czyli post w trosce o wizerunek białego puchu

Od kogo Nasza-Klasa zerżnęła nowy slogan reklamowy?

Zabij się na Facebooku, czyli jak żyć bez e-społeczności?

W pogoni za wysokim CTR, czyli kłamać czy informować?

Gadu Gadu 10, czyli największy koszmar usera

Świąteczne media relations, czyli jak z klasą wkupić się w łaski dziennikarza

Jak premier Tusk źle z BLIPa korzysta