PR I KOMUNIKACJA MARKETING W NIEMCZECH FILM BIG DADDY EXTRAS

niedziela, 3 stycznia 2010

Gadu Gadu 10, czyli największy koszmar usera

Dziesiąta odsłona najpopularniejszego komunikatora w Polsce budzi kontrowersje właściwie od dnia premiery. W sensie marketingowym to może oznaczać dla Gadu Gadu albo wzrost zainteresowania albo masowe przesiadanie się userów na produkty konkurencji. Po zainstalowaniu i przetestowaniu tego "cuda" jestem bliższy temu drugiemu scenariuszowi.


"Rozmowa to dopiero początek" - brzmi slogan reklamowy nowego Gadu Gadu. Właściwie nie wiadomo o co chodzi, ale brzmi zachęcająco. Ściągam więc instalkę. I tu pierwszy szok: 21,5 MB. Tragedia. Pamiętam, że instalator zacnego Transport Tycoon zajmował ledwie 13 MB. Ale to jeszcze nic. Okazuje się, że nowe GG rozpakowuje się aż na 63 MB dysku. Tyle to zajmowała pierwsza część kultowego Grand Theft Auto. A będzie jeszcze śmieszniej, kiedy okaże się, że Gadu Gadu 10 w stanie gotowości rezerwuje dla siebie aż 70 MB pamięci RAM. Co za grubas! Powinien schudnąć przynajmniej o połowę w każdym z trzech parametrów.
Zobacz też:
Szybko okazuje się, że faktycznie rozmowa to dopiero początek. Bo nowe Gadu Gadu to najprawdziwszy multimedialny kombajn. I koszmar zwolenników web 2.0. Jeśli uważacie, że toporny jest Śledzik na portalu Nasza-Klasa.pl, to w sensie usability (a raczej jego braku) Gadu-Gadu 10 jest klasą samą dla siebie. W głównym oknie pojawiają się newsy (np. "Zginął zabity przez byka", "Rosjanie zatrzymują Armageddon", etc.), prognoza pogody, jest wyszukiwarka (która po wpisaniu słowa "dupa" nie zwraca żadnych wyników). Można też sobie doładować telefon, zagrać w gry sieciowe, posłuchać radia, obejrzeć telewizję, pooglądać zdjęcia, kupić wirtualny prezent (np. kartkę imieninową za 1 zł; raczej brzydką). Jak komuś jeszcze mało, zawsze może kliknąć przycisk "inne". Zgroza. Brakuje tylko GaduPrzeglądarki. Takie rzeczy pewnie w Gadu Gadu 11...

Według danych udostępnionych przez portal Gazeta.pl, z Gadu Gadu codziennie korzysta 5 mln użytkowników. Dwa razy tyle loguje się przynajmniej raz na miesiąc. Ten ogromny rynek jest jednocześnie skrzynią z pieniędzmi, do której próbują się dostać marketingowcy spółki. Im więcej funkcji, tym więcej odsłon. Im więcej odsłon, tym większe wpływy z reklam. Prosta arytmetyka. A gdzie w tym wszystkim wizerunek firmy?

Parafrazując słowa klasyka, wizerunek to już był. Teraz wystarczy tylko odcinać kupony od tego co zostało zrobione przez niemal dekadę rynkowej obecności. Tak się najwyraźniej wydaje PR-owcom odpowiedzialnym za markę Gadu Gadu. Do owej skrzyni z pieniędzmi próbują się oni dostać łomem, a nie kluczem. Jednolitej strategii nie widać nawet na głównej stronie, gdzie już od samego patrzenia można dostać oczopląsu, a po kliknięciu w jakąkolwiek kategorię menu robi się jeszcze gorzej.

Wraz z rosnącą liczbą dodatkowych usług spada zadowolenie konsumentów. Zaryzykuję stwierdzenie, że 99 proc. userów potrzebuje komunikatora internetowego do... komunikacji przez Internet. Po co im więc taki kolorowy koszmarek z nieogarniętą liczbą udziwnień? Znowu zaryzykuję i napiszę, że po nic. A od takiego stwierdzenia do przesiadki na aplikację konkurencji droga nieodległa. Nie wierzycie? To poczytajcie oficjalne forum Gadu Gadu.

Gadu Gadu, choć najpopularniejsze w Polsce, nie jest, i nigdy nie będzie, monopolistą. Wkurzanie swoich użytkowników (czyli klientów) jest więc najgłupszym z możliwych pomysłów. Co z tego, że, jak czytamy w Dzienniku Internautów, reklama bannerowa wyświetlana poprzez GG uzyskała w jednym dniu CTR na poziomie 22 proc., skoro było to spowodowane gigantycznym rozmiarem tejże reklamy (800x600 px)? W banner klikało sporo userów, bo nie mieli oni innego pomysłu jak się go pozbyć z ekranu. Jestem pewien, że taka zmyłka, oprócz imponującego CTR, przyniosła równie imponujący wskaźnik odrzuceń...

Wracając do sloganu reklamowego Gadu Gadu 10 (przypomnijmy: "Rozmowa to dopiero początek"): po zapoznaniu się z produktem brzmi on dla mnie zgoła przerażająco. Nie chcę dodatkowych funkcji, nie potrzebuję substytutu Naszej Klasy, Skype'a, Picasy, pogody na Onecie, radia z Winampa i gier z Kurnika. Nie tędy droga, panie i panowie marketingowcy z GG Network. Komunikator internetowy ma sens tylko wtedy, kiedy jest prosty w obsłudze i nie atakuje ogromem dodatkowych funkcji. Bo to utrudnia korzystanie z tej jedynej funkcji, dla której został stworzony.

Gadu Gadu 10 skasowałem po pół godzinie zabawy. Zostaję przy Tlenie... I teraz czekam, aż konkurencja zacznie się reklamować sloganem mówiącym, że "rozmowa jest najważniejsza".


 
MemoryFive

Copyright @MemoryFive. Skontaktuj się z autorem drogą mailową

6 komentarzy:

  1. Nie liczyłbym na masowe przesiadki. Ludzie, szczególnie Polacy nie lubią zmian, a tymbardziej zmian komputerowych. Jeśli byłaby prowadzona jakaś kampania reklamowa chociażby AQQ Gadu-Gadu nie było by już od kilku dobrych miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
  2. zawsze z chcecia czytam tego typu wpisy,ale mysle ze nic z tego nie bedzie, poniewaz wiekszosc userow GG to (zeby nkogo nie obrazic) głupcy? ktorzy nie chca nawet wiedziec ze jest cos innego i beda nadal uzywac gg jakie by ono nie bylo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wielu użytkowników GG po prostu używa starej wersji. Ja używam "Nowego" GG (v9). Choć czytałem gdzieś, że w przyszłości korzystać z serwera GG będzie można tylko w wersji aktualnej - ale to by był raczej gwóźdź do trumny GG.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zaprzestałem korzystania z Gadu Gadu na wersji 7.0. Przesiadłem się na Tlena jak tylko o2 rozwinęło go do sensownej i funkcjonalnej postaci. I mam nadzieję, że Tlen nigdy nie przejdzie na komercyjną stronę mocy, czyli tam gdzie znajduje się teraz GG :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie do końca odpaliłem i skonfigurowałem swojego bloga, ale jako, że Twój post idealnie pasuje do jego tematyki, pozwoliłem sobie go podlinkować:
    http://kiepskiechocpolskie.pl/2010/01/06/gadu-gadu-10-czyli-najwiekszy-koszmar-usera/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja, owszem, używam GG, ale przez Mirandę, używam też innych komunikatorów również przez Mirandę i jestem bardzo zadowolony. Nie wyświetlają mi się żadne reklamy, mogę sobie rozbudować o takie funkcje jakich potrzebuję. Zajmuje mi wszystkiego 8MB pamięci.

    OdpowiedzUsuń