PR I KOMUNIKACJA MARKETING W NIEMCZECH FILM BIG DADDY EXTRAS

poniedziałek, 21 grudnia 2009

Filmowe premiery roku 2010 (cz. 1)

Nadchodzący rok zapowiada się dla kinomaniaków wyjątkowo interesująco. Swoje nowe produkcje pokaże m.in. Alejandro Gonzales Ińarritu, Darren Aronofsky i Dawid Fincher. Zapomnijcie o kolejnych częściach "Piły" i "Iron Mana". W przyszłym roku prawdziwą ucztę będą mieli widzowie myślący. Alleluja!


Biutiful, czyli powrót geniusza z Meksyku
Alejandro Gonzales Ińarritu, twórca m.in. takich dzieł jak "Babel" czy "Amores Perros" jest nie tylko reżyserem, ale i współscenarzystą i współproducentem swojego nowego filmu. O fabule na razie wiadomo niewiele. Będzie to historia dwóch przyjaciół ze szkolnej ławy. Pierwszy z nich prowadzi "ciemne" interesy, a drugi pracuje w policji. Zdjęcia do "Biutiful" powstawały w Barcelonie, a główne role zagrają Javier Bardem i Ruben Ochiandano. Partnerować im będzie doświadczona Blanca Portillo i młodziutka argentyńska aktorka Maricel Alvarez. Ińarritu po raz pierwszy od "Amores Perros" kręci film całkowicie po hiszpańsku. Z ekipy meksykańskiego reżysera odpadł scenarzysta Guillermo Arriaga, który teraz kręci filmy na własną rękę. Pozostali w niej kompozytor Gustavo Santaolalla i operator Rodrigo Prieto. Oby pozostał również niezapomniany, zakręcony klimat znany z poprzednich produkcji tych panów.


The Social Network, czyli wszystko czego nie wiecie o Facebooku
Na fali ogromnej popularności serwisów społecznościowych powstaje właśnie pełnometrażowy film opowiadający kulisy powstania tego największego, czyli Facebooka. Za kamerą stanie, niespodzianka, David Fincher, a przed kamerą, niespodzianka, Justin Timberlake. Nad całością czuwa, niespodzianka, Kevin Spacey. Choć wszystko to pachnie mi jednym wielkim skokiem na kasę, to i tak premiera "The Social Network" zapowiada się pasjonująco. Wygląda na to, że Fincher, znany głównie z mrocznego "Siedem" i postmodernistycznego "Podziemnego kręgu" na dobre zerwał z thrillerami. Po "Ciekawym przypadku Benjamina Buttona" nakręci typowo Amerykański komediodramat. How curious, isn't it?


Black Swan, czyli czarny (i biały) łabędź
Nowy film Darrena Aronofskiego, twórcy kultowych już "Pi" i "Requiem dla snu" to historia trudnej przyjaźni dwóch tancerek baletowych. W głównych rolach zobaczymy Natalie Portman i Ukrainkę Milenę Kunis. Nie kojarzycie tego drugiego nazwiska? To obejrzyjcie jeszcze raz "Gię". Kunis wystąpiła tam w roli "młodej" Gii Carangi, zastępując Angelinę Jolie. I niech ten fakt świadczy o walorach estetycznych "Czarnego łabędzia" :) W rolach drugoplanowych zobaczymy Winonę Ryder i Vincenta Cassela. Fabuła? Dwie tancerki będą rywalizować o główną rolę w najważniejszej inscenizacji sezonu. Wiele wskazuje na to, że Portman przypadnie w tej walce rola klasycznego białego łabędzia, a Kunis będzie łabędziem czarnym, lepszym, niezwykłym, ponad naturalnym bytem. Zapowiada się naprawdę psychodelicznie. Ciekawe tylko czy film okrasi dźwiękami Clint Mansell i Kronos Quartet? Oby.

Kliknij tutaj, aby zobaczyć drugą część mojego zestawienia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz